POLSKI    ENGLISH   

Internetowy Serwis Filozoficzny

przy┬áInstytucie Filozofii    Uniwersytetu Jagiello┼äskiego

|  Forum |  Literatura |  Linki |  Aktualno┼Ťci
 


 

Dlaczego żołnierzom wolno zabijać?

Tomasz ┼╗uradzki

Czy jest co┼Ť moralnie gorszego ni┼╝ zabijanie ludzi? Niekt├│rzy powiedzieliby, ┼╝e by─ç mo┼╝e niekt├│re rodzaje tortur stoj─ů jeszcze ni┼╝ej na moralnej skali ni┼╝ niekt├│re przypadki zabijania1. Tak czy owak zabijanie le┼╝y blisko samego dna piekielnych kr─Ög├│w moralnego z┼éa. Zaskakuj─ůca jest wi─Öc ┼éatwo┼Ť─ç, z jak─ů wielu przechodzi do porz─ůdku dziennego nad wsp├│┼éczesnymi konfliktami zbrojnymi, tak┼╝e tymi toczonymi przez kraje Zachodu. Wojny jako takie winny wydawa─ç si─Ö przecie┼╝ paradygmatycznym z┼éem - s─ů zorganizowanym, masowym zabijaniem, a jednym z zasadniczych cel├│w ┼╝o┼énierzy walcz─ůcych w konfliktach zbrojnych, bez wzgl─Ödu na to, jak okre┼Ťlaj─ů to wsp├│┼écze┼Ťnie sami wojskowi, jest po prostu zabijanie wrog├│w. Cho─ç zapewne prawd─ů jest, ┼╝e wsp├│┼éczesna zachodnia cywilizacja - jak ┼╝adna inna w dziejach ludzko┼Ťci - jest wyj─ůtkowo wra┼╝liwa na cierpienie i niezwykle ceni sobie warto┼Ť─ç ludzkiego ┼╝ycia2, to nie wolno zapomina─ç o tym, jak bardzo krwawe jatki wci─ů┼╝ urz─ůdzamy tym, z kt├│rymi walczymy.
Problem ten istotny jest tak┼╝e w Polsce - nasi ┼╝o┼énierze uczestnicz─ů obecnie w konflikcie w Afganistanie (w 2010 r. polski kontyngent zwi─Ökszy┼é si─Ö do ponad 2,5 tys. ┼╝o┼énierzy), wcze┼Ťniej, przez d┼éugie lata, walczyli w Iraku. W Afganistanie zgin─Ö┼éo jak dot─ůd 16 polskich ┼╝o┼énierzy; w Iraku - 29. Te liczby to jednak tylko niewielki odsetek ofiar. Nie wiemy, ilu ludzi nasi ┼╝o┼énierze celowo zabili, nie wiemy te┼╝, ilu straci┼éo ┼╝ycie przy okazji prowadzonych przez nich operacji wojskowych. Przyj─Ö┼éo si─Ö, ┼╝e liczymy tych, kt├│rym nam zabito, a nie tych, kt├│rych sami zabili┼Ťmy. Mo┼╝na jedynie podejrzewa─ç, ┼╝e proporcje s─ů tu podobne do innych wojen toczonych ostatnio przez pa┼ästwa zachodnie. W 1991 roku w pierwszej wojnie w Iraku zgin─Ö┼éo 379 ┼╝o┼énierzy koalicji i ok. 30 tys. Irakijczyk├│w. 12 lat p├│┼║niej przy obalaniu re┼╝imu Saddama Husajna i zaj─Öciu Iraku, ┼╝ycie straci┼éo 172 ┼╝o┼énierzy zachodniej koalicji i ok. 20-40 tys. Irakijczyk├│w3. W Afganistanie w wojnie trwaj─ůcej od 2001 roku do dzi┼Ť zgin─Ö┼éo prawie 1,8 tys. ┼╝o┼énierzy koalicji, bli┼╝ej nieznana liczba talib├│w i stowarzyszonych z nimi si┼é (najprawdopodobniej w sumie kilkadziesi─ůt tysi─Öcy4) oraz ok. 10 tys. cywil├│w (nie licz─ůc strat po┼Ťrednich oraz cywil├│w zabitych przez inne strony konfliktu). Podczas bombardowa┼ä Serbii i w trakcie interwencji w Kosowie w 1999 r. si┼éy NATO straci┼éy dw├│ch ┼╝o┼énierzy (zreszt─ů w wyniku nieszcz─Ö┼Ťliwego wypadku) zabijaj─ůc ponad 500 uzbrojonych przeciwnik├│w (┼╝o┼énierzy i policjant├│w) i ponad tysi─ůc cywil├│w. Za┼Ť w ostatniej, bardzo kr├│tkiej ods┼éonie konfliktu w Strefie Gazy na prze┼éomie 2008 i 2009 w ci─ůgu kilku tygodni walk zgin─Ö┼éo 13 Izraelczyk├│w (w tym prawie po┼éowa w wyniku friendly fire) i 1,2-1,4 tys. Palesty┼äczyk├│w. Tylko w ostatnich 20 latach, kt├│re powszechnie uwa┼╝a si─Ö okres niespotykanego w dziejach ┼Ťwiata pokoju i stabilno┼Ťci politycznej, z r─ůk ┼╝o┼énierzy walcz─ůcych w armiach kraj├│w zachodnich ┼╝ycie straci┼éo co najmniej kilkadziesi─ůt (je┼Ťli nie kilkaset) tysi─Öcy ludzi.
Cz─Ö┼Ť─ç z tych wojen w powszechnej opinii jawi si─Ö jako paradygmatyczne wojny sprawiedliwe dla kraj├│w zachodnich (np. pierwsza wojna w Iraku wyzwalaj─ůca Kuwejt spod irackiej okupacji), cz─Ö┼Ť─ç jako wojny raczej niesprawiedliwe (np. druga wojna w Iraku, cho─ç trzeba zauwa┼╝y─ç, ┼╝e wiele opinii na temat jej niesprawiedliwo┼Ťci jest motywowana spektakularn─ů pora┼╝k─ů zachodniej koalicji w zapewnieniu cho─çby minimum ┼éadu powojennego przez wiele lat po obaleniu administracji Saddama Husajna). Jednocze┼Ťnie bez wzgl─Ödu na to, w jaki spos├│b oceniamy moralnie sam─ů wojn─Ö (czy uznajemy, ┼╝e jest ona sprawiedliwa czy nie dla danej strony konfliktu), to uczestnicz─ůcych w niej ┼╝o┼énierzy nie traktujemy jako winnych morderstwa. Bez wzgl─Ödu na to, czy walcz─ů w s┼éusznej sprawie, ┼╝o┼énierze maj─ů "licencj─Ö na zabijanie" przeciwnik├│w. I nie dotyczy to wy┼é─ůcznie relatywnie "humanitarnych" wojen toczonych wsp├│┼écze┼Ťnie przez kraje Zachodu, w kt├│rych jednorazowo ginie nie wi─Öcej ni┼╝ kilkadziesi─ůt tysi─Öcy ludzi. Na moralne pot─Öpienie nie skazujemy te┼╝ tych ┼╝o┼énierzy (a tak┼╝e nie nak┼éadamy na nich sankcji prawnych), kt├│rzy uczestniczyli w najbardziej krwawych wojnach po stronie jawnie niesprawiedliwej (czyli np. ┼╝o┼énierzy Wehrmachtu podczas II wojny ┼Ťwiatowej, o ile tylko nie pope┼énili zbrodni wojennych).
W tej pracy spr├│bujemy wskaza─ç jak bardzo problematyczne s─ů te rozpowszechnione pogl─ůdy, kt├│re sk┼éadaj─ů si─Ö na co┼Ť, co b─Ödziemy okre┼Ťla─ç mianem tradycyjnej etyki wojny (rozumianej tu jako zbi├│r przekona┼ä utrwalonych zar├│wno w┼Ťr├│d samych ┼╝o┼énierzy, szerokiej publiczno┼Ťci, a niekiedy nawet w┼Ťr├│d bardzo subtelnych filozof├│w5, kt├│re cz─Ö┼Ťciowo s─ů skodyfikowane w postaci przepis├│w prawa mi─Ödzynarodowego publicznego). Tym samym tekst niniejszy jest pr├│b─ů zmierzenia si─Ö z zasadniczym problemem etyki zawodowej: "czy moralno┼Ť─ç zawodowa mo┼╝e nie zgadza─ç si─Ö z moralno┼Ťci─ů og├│ln─ů?"6. B─Ödziemy twierdzi─ç, ┼╝e szeroko rozpowszechnione pogl─ůdy na temat norm, kt├│re obowi─ůzuj─ů ┼╝o┼énierzy podczas konflikt├│w zbrojnych, nie zgadzaj─ů si─Ö z moralno┼Ťci─ů og├│ln─ů i to w najbardziej problematyczny z mo┼╝liwych sposob├│w: etyka wojny dopuszcza (a niekiedy wr─Öcz nakazuje) podejmowa─ç dzia┼éania, kt├│re w normalnych (tj. pokojowych) sytuacjach s─ů nie tylko uznawane za moralnie niedopuszczalne, ale wydaj─ů si─Ö czynami godnymi najwi─Ökszego moralnego pot─Öpienia. Powszechnie uznawane normy reguluj─ůce dopuszczalno┼Ť─ç stosowania przemocy na wojnie zdecydowanie r├│┼╝ni─ů si─Ö od norm okre┼Ťlaj─ůcych dopuszczalno┼Ť─ç przemocy w innych sytuacjach. Innymi s┼éowy, przedmiotem analizy b─Öd─ů rozpowszechnione os─ůdy wskazuj─ůce na nasze niebywa┼ée pob┼éa┼╝anie, jakie okazujemy dla dzia┼éa┼ä ┼╝o┼énierzy uczestnicz─ůcych w wojnie. To, co na wojnie uchodzi za standardowe dzia┼éanie, w czasie pokoju ┼Ťwiadczy┼éoby o najwi─Ökszym moralnym zdziczeniu.
Problem ten wi─ů┼╝e si─Ö z pewnym istotnym zagadnieniem metaetycznym. Czy mo┼╝na mie─ç uzasadnion─ů nadziej─Ö, ┼╝e nasze normatywne s─ůdy dotycz─ůce kwestii moralnych (w tym na temat zabijania ludzi) daj─ů si─Ö u┼éo┼╝y─ç si─Ö w sp├│jny system? Wykorzystywany przez wielu filozof├│w model refleksyjnej r├│wnowagi Rawlsa g┼éosi, ┼╝e filozofuj─ůc poddajemy krytycznemu namys┼éowi nasze "rozwa┼╝ne s─ůdy" i pr├│bujemy u┼éo┼╝y─ç je w pewien sp├│jny system7. W tym tek┼Ťcie nie b─Ödziemy si─Ö zajmowa─ç tym metaetycznym problemem. Zamiast tego poka┼╝emy jedynie, jakie problemy napotyka pr├│ba usp├│jnienia naszych intuicji w zakresie moralnej oceny stosowania przemocy i pozbawiania ┼╝ycia innych ludzi. Niekt├│rzy mog─ů to traktowa─ç jako argument przeciwko temu, ┼╝e mo┼╝na mie─ç jak─ůkolwiek uzasadnion─ů nadziej─Ö, ┼╝e pewna istotna cz─Ö┼Ť─ç naszych moralnych os─ůd├│w, np. ta dotycz─ůca kwestii stosowania przemocy w r├│┼╝nych sytuacjach, da si─Ö u┼éo┼╝y─ç w niesprzeczny system (nie m├│wi─ůc ju┼╝ o ca┼éo┼Ťci praktyki wydawania os─ůd├│w moralnych).

Realizm i pacyfizm

Oczywi┼Ťcie s─ů tacy, kt├│rzy w og├│le odrzucaj─ů sensowno┼Ť─ç wydawania os─ůd├│w moralnych w stosunku do dzia┼éa┼ä wojennych - s─ů to zwolennicy realizmu w stosunkach mi─Ödzynarodowych czy realizmu politycznego. Inter arma silent leges - w czasie wojny milcz─ů prawa, tak┼╝e te moralne. Albo jak w angielskiej sentencji all’s fair in love and war - w mi┼éo┼Ťci, jak na wojnie, wszystkie chwyty dozwolone. W tym uj─Öciu stosunki mi─Ödzynarodowe mia┼éyby by─ç wy┼é─ůczone spod oceny moralnej, a moralne kategorie mia┼éyby nie nadawa─ç si─Ö ani do oceny relacji mi─Ödzypa┼ästwowych, ani stosowania si┼éy w stosunkach mi─Ödzynarodowych czy do cel├│w politycznych. Zasada si┼éy maj─ůca rz─ůdzi─ç stosunkami mi─Ödzynarodowymi, zasada, kt├│rej przejawem by┼éaby wojna, tworzy┼éaby swoiste prawa, do kt├│rych stosowanie kategorii moralnych by┼éoby po prostu bezsensowne8.
Jednak┼╝e rozwi─ůzanie realistyczne, kt├│re jest pewn─ů wersj─ů relatywizmu czyn├│w, nie wyja┼Ťnia istnienia rozbudowanego dyskursu moralnego (czyli w┼éa┼Ťnie istnienia etyki wojny), kt├│ry bardzo cz─Östo ma zastosowanie przy ocenie konflikt├│w zbrojnych. "Agresja, obrona w┼éasna, ust─Öpstwa, okrucie┼ästwo, bezwzgl─Ödno┼Ť─ç, potworno┼Ť─ç, rze┼║"9 - wszystkie te poj─Öcia wi─ů┼╝─ů si─Ö z pewnymi os─ůdami moralnymi, kt├│re wydajemy wobec pa┼ästw, ich przyw├│dc├│w, g┼é├│wnodowodz─ůcych czy zwyk┼éych ┼╝o┼énierzy uczestnicz─ůcych w walkach. Realizm w stosunkach mi─Ödzynarodowych odrzuca┼éby sensowno┼Ť─ç jakichkolwiek rozwa┼╝a┼ä natury moralnej, kt├│re dotyczy┼éyby relacji mi─Ödzy pa┼ästwami i toczonych przez nie konflikt├│w zbrojnych. Skoro na wojnie wszystko ujdzie, to znaczy, ┼╝e powinni┼Ťmy np. przesta─ç uznawa─ç, i┼╝ mordowanie nienosz─ůcych broni cywil├│w jest godne znacznie surowszego pot─Öpienia moralnego ni┼╝ zabijanie uzbrojonych ┼╝o┼énierzy podczas walki. Inny przyk┼éad: niekt├│re wojny uwa┼╝amy za usprawiedliwione (wielu uwa┼╝a, ┼╝e pierwsza wojna w Iraku by┼éa typow─ů wojn─ů sprawiedliw─ů dla koalicji, kt├│ra przep─Ödzi┼éa irackie wojska z bezprawnie zaj─Ötego przez nie Kuwejtu), niekt├│re nie (atak Iraku na Kuwejt w 1990). Tak┼╝e takie rozr├│┼╝nienie wedle realizmu musia┼éoby zosta─ç uznane za bezsensowne. Wydaje si─Ö jednak, ┼╝e tej rozbudowanej sieci os─ůd├│w, kt├│rych u┼╝ywamy do oceny s┼éuszno┼Ťci konflikt├│w oraz sposob├│w ich prowadzenia (a tak┼╝e zachowania si─Ö zwyci─Özc├│w po wojnie) nie da si─Ö tak ┼éatwo zignorowa─ç, jak chcieliby tego reali┼Ťci.
Innym skrajnym rozwi─ůzaniem by┼éoby przyj─Öcie stanowiska pacyfistycznego. Tyle ┼╝e pacyfizm, i to w r├│┼╝nych swoich odmianach, tak┼╝e wydaje si─Ö bardzo problematyczny. Je┼Ťli we┼║miemy najbardziej skrajn─ů form─Ö pacyfizmu, kt├│ra g┼éosi, ┼╝e zabijanie ludzi czy dopuszczanie si─Ö przemocy wzgl─Ödem nich jest tak wielkim z┼éem, ┼╝e nigdy nie wolno ani zabi─ç, ani stosowa─ç przemocy (nawet wzgl─Ödem ludzi, kt├│rzy tak─ů przemoc stosuj─ů lub zamierzaj─ů j─ů stosowa─ç), to wydaje si─Ö, ┼╝e postawa pacyfistyczna jest logicznie sprzeczna10. Skoro jedn─ů z naczelnych uznawanych przez nas warto┼Ťci jest ┼╝ycie ludzkie, to dlaczego mieliby┼Ťmy wyrzec si─Ö skutecznych ┼Ťrodk├│w jego ochrony? "C├│┼╝ bardziej oczywistego ni┼╝ to - pisze Judith Jarvis Thomson w cz─Östo komentowanym tek┼Ťcie Obrona w┼éasna - ┼╝e moralno┼Ť─ç pozwala nam ocali─ç w┼éasne ┼╝ycie, je┼Ťli jest ono zagro┼╝one?"11. I to nawet wtedy, gdy jedynym dost─Öpnym sposobem jego ocalenia jest u┼╝ycie przemocy, a nawet zabicie atakuj─ůcego nas w┼éa┼Ťnie napastnika. Podobnie (a mo┼╝e powinni┼Ťmy powiedzie─ç: tym bardziej?) powszechna moralno┼Ť─ç pozwala nam stosowa─ç przemoc, a nawet zabija─ç, je┼Ťli jest to jedyny spos├│b, by ocali─ç ┼╝ycie, nie tylko swoje w┼éasne, ale i innych niewinnych ludzi, a niekiedy nawet inne warto┼Ťci (maj─ůtek, wolno┼Ť─ç, wsp├│lnot─Ö…)12.
By─ç mo┼╝e istnieje jednak jaka┼Ť bardziej wiarygodna s┼éabsza wersja pacyfizmu, np. taka, kt├│ra g┼éosi, ┼╝e cho─ç wojna nigdy nie jest moralnie dozwolona ani nie jest dozwolone indywidualne w niej uczestnictwo, to stosowanie przemocy i zabijanie w obronie w┼éasnej w niekt├│rych przypadkach indywidualnych mo┼╝e by─ç niekiedy dozwolone. Takie stanowisko jest jednak problematyczne - je┼Ťli niekiedy uznajemy dopuszczalno┼Ť─ç moraln─ů zabijania w obronie w┼éasnej na poziomie indywidualnym, to musimy te┼╝ niekiedy dopu┼Ťci─ç - przynajmniej w teorii - wojn─Ö, kt├│ra stanowi zbiorow─ů obron─Ö w┼éasn─ů (za┼é├│┼╝my, ┼╝e jest mo┼╝liwa taka ograniczona wojna obronna, w kt├│rej broni─ůcy si─Ö zabijaj─ů tylko maj─ůcych z┼ée zamiary napastnik├│w). Dlatego bardziej wiarygodnym stanowiskiem jest ograniczony pacyfizm13. G┼éosi on, ┼╝e zabicie niewinnej osoby jest moralnie dozwolone wy┼é─ůcznie w takich przypadkach, w kt├│rych niezrobienie tego prowadzi┼éoby do daleko gorszych konsekwencji, jednocze┼Ťnie bezwzgl─Ödnie zakazuje zabijania we wszelkich innych sytuacjach (np. jako skutek uboczny prowadzenia dzia┼éa┼ä wojennych). Stanowisko takie nie wyklucza┼éoby obrony w┼éasnej (ani obrony innych ludzi) na poziomie indywidualnym, ale w praktyce wyklucza┼éoby wszystkie wsp├│┼éczesne konflikty zbrojne, w kt├│rych ze wzgl─Ödu na spos├│b walki ginie wielu postronnych (a zabijanie postronnych nigdy, wedle tego stanowiska, nie jest usprawiedliwione).
Problem w tym, ┼╝e stanowisko ograniczonego pacyfizmu jest g┼é─Öboko sprzeczne zar├│wno z utrwalonymi normami prawa mi─Ödzynarodowego, jak i utrwalonymi w naszej kulturze os─ůdami moralnymi dotycz─ůcymi wojny i konflikt├│w zbrojnych, czyli z czym┼Ť, co okre┼Ťlamy jako etyk─Ö wojny. C├│┼╝ mo┼╝e by─ç bardziej oczywistego, ┼╝e Polska mia┼éa prawo w 1939 roku broni─ç si─Ö, a polscy ┼╝o┼énierze mieli prawo zabija─ç napastnik├│w, za┼Ť broni─ůc si─Ö nie post─Öpowali niemoralnie, nawet je┼Ťli dopuszczali (a nawet byli pewni), ┼╝e w wyniku prowadzonych przez nich obronnych dzia┼éa┼ä militarnych zgin─ů─ç mog─ů postronni cywile? Spojrzenie z dzisiejszej perspektywy, uwzgl─Ödniaj─ůcej wszystkie p├│┼║niejsze okropie┼ästwa II wojny ┼Ťwiatowej, tylko wzmacnia os─ůd, ┼╝e Polacy mieli moralne prawo do obrony (a wedle niekt├│rych nawet moralny obowi─ůzek, by si─Ö broni─ç14). Z powy┼╝szych wzgl─Öd├│w wydaje si─Ö, ┼╝e dwie skrajne opcje, czyli realizm i pacyfizm (w r├│┼╝nych jego odmianach) proponuj─ů daleko id─ůc─ů rewizj─Ö etyki wojny oraz utrwalonych os─ůd├│w moralnych, a tym samym s─ů do┼Ť─ç problematyczne.

Moralna r├│wno┼Ť─ç walcz─ůcych

W tej i nast─Öpnej cz─Ö┼Ťci przyjrzymy si─Ö pewnym elementom tradycyjnej etyki wojny15, kt├│re sprawiaj─ů, ┼╝e jest ona w mocnym sensie niezgodna z moralno┼Ťci─ů og├│ln─ů. B─Ödzie to tzw. "moralna r├│wno┼Ť─ç ┼╝o┼énierzy"16 i problem moralnego usprawiedliwiania stosowania przemocy. Tradycyjna etyka wojny przyjmuje, ┼╝e niekt├│re wojny mog─ů by─ç wojnami sprawiedliwymi (regu┼éy rz─ůdz─ůce tymi os─ůdami okre┼Ťla si─Ö jako ius ad bellum). Zak┼éada si─Ö te┼╝, ┼╝e istniej─ů w┼éa┼Ťciwe i niew┼éa┼Ťciwe metody walki podczas wojen i konflikt├│w zbrojnych (ius in bello). Wsp├│┼écze┼Ťnie przyj─Ö┼éo si─Ö uwa┼╝a─ç, ┼╝e wojny sprawiedliwe to wy┼é─ůcznie te, kt├│re toczone s─ů w obronie w┼éasnej przez jakie┼Ť pa┼ästwo (lub przez jaki┼Ť inny ukszta┼étowany byt polityczny), a tak┼╝e te, kt├│re toczy si─Ö w obronie podstawowych praw cz┼éowieka (np. interwencja humanitarna przeciwko jakiemu┼Ť krwawemu re┼╝imowi17). Z tym podzia┼éem na dwa rodzaje regu┼é zwi─ůzanych z naszymi s─ůdami na temat konflikt├│w zbrojnych wi─ů┼╝e si─Ö zasadniczy problem filozoficzny, kt├│ry od kilku lat stanowi si┼é─Ö nap─Ödow─ů dyskusji na temat etyki wojny. Chodzi mianowicie o ugruntowanie tych dw├│ch rodzaj├│w regu┼é, kt├│re powinny obowi─ůzywa─ç przyw├│dc├│w oraz ┼╝o┼énierzy podczas wojen i konflikt├│w zbrojnych, w uprawnieniach jednostek do obrony w┼éasnego ┼╝ycia (lub innych istotnych dla nich warto┼Ťci), a tak┼╝e w uprawnieniach zwi─ůzanych z obron─ů innych, bliskich sobie ludzi. Takie ugruntowanie - o ile da┼éoby si─Ö je przeprowadzi─ç - przemawia┼éoby za tym, ┼╝e etyka wojny mo┼╝e by─ç cz─Ö┼Ťci─ů bardziej og├│lnej moralno┼Ťci (a przynajmniej takiej jej wersji, kt├│ra uznaje, ┼╝e zasadniczym podmiotem uprawnie┼ä s─ů jednostki ludzkie).
We wsp├│┼éczesnej etyce wojny istniej─ů dwa rozwi─ůzania tej kwestii. Z jednej strony niekt├│rzy argumentuj─ů przeciwko pr├│bom przek┼éadania regu┼é rz─ůdz─ůcych obron─ů w┼éasn─ů w przypadkach indywidualnych na kwesti─Ö wojny18. W tym wypadku mamy jednak powa┼╝ny problem: w jaki spos├│b mamy w og├│le usprawiedliwi─ç jak─ůkolwiek wojn─Ö? Co wi─Öcej, akceptuj─ůc t─Ö propozycj─Ö akceptujemy "nieci─ůg┼éo┼Ť─ç" etyki, czyli zgadzamy si─Ö na to, ┼╝e regu┼éy dla niekt├│rych grup zawodowych (w tym wypadku ┼╝o┼énierzy i przyw├│dc├│w politycznych) czy regu┼éy obowi─ůzuj─ůce w niekt├│rych sytuacjach (np. podczas wojny) nie daj─ů si─Ö pogodzi─ç z innymi, bardziej og├│lnymi regu┼éami i niezgodno┼Ť─ç ta ma niekiedy mocny charakter. Z drugiej strony, niekt├│rzy pr├│buj─ů systematycznie rozwija─ç koncepcje, w kt├│rych dopuszczalno┼Ť─ç zabijania na wojnie wywodzi┼éaby si─Ö z indywidualnego prawa do obrony w┼éasnej19. Tyle ┼╝e taka pr├│ba "rozci─ůgni─Öcia" etyki og├│lnej na kwestie dotycz─ůce moralnej oceny konflikt├│w zbrojnych prowadzi─ç musi - w najlepszym razie - do g┼é─Öbokiej rewolucji w naszych moralnych os─ůdach dotycz─ůcych konflikt├│w zbrojnych i sposob├│w ich toczenia. Wydaje si─Ö, ┼╝e nie da si─Ö utrzyma─ç norm tradycyjnej etyki wojny i zachowa─ç sp├│jno┼Ť─ç ocen moralnych.
Jednym z najwa┼╝niejszych problem├│w zwi─ůzanych z pr├│bami pogodzenia moralno┼Ťci og├│lnej z moralno┼Ťci─ů wojny jest "moralna r├│wno┼Ť─ç ┼╝o┼énierzy". Michael Walzer, zwolennik ┼Ťcis┼éego odr├│┼╝nienia dw├│ch rodzaj├│w regu┼é (czyli ius ad bellum od ius in bello) pisze w Wojnach sprawiedliwych i niesprawiedliwych, ┼╝e"te dwa rodzaje os─ůd├│w s─ů logicznie niezale┼╝ne. Ca┼ékiem mo┼╝liwe jest prowadzenie wojny sprawiedliwej w spos├│b niesprawiedliwy, a wojny niesprawiedliwej zgodnie z regu┼éami"20. Znaczy to, ┼╝e wszyscy ┼╝o┼énierze bior─ůcy udzia┼é w konflikcie, bez wzgl─Ödu na to, czy walcz─ů w s┼éusznej sprawie czy nie, maj─ů "r├│wne prawo do zabijania", nie s─ů moralnie odpowiedzialni, a tak┼╝e nie mog─ů by─ç poci─ůgani do odpowiedzialno┼Ťci karnej za sam fakt uczestnictwa w wojnie, o ile tylko walcz─ů zgodnie z konwencjami wojennymi21. Oczywi┼Ťcie nie znaczy to, ┼╝e mog─ů zabija─ç wszystkich - dopuszczalnym celem przemocy militarnej s─ů wy┼é─ůcznie walcz─ůcy po stronie przeciwnej. St─ůd wym├│g rozr├│┼╝niania nak┼éadany przez zasady ius in bello: ┼╝o┼énierzom, kt├│rzy chc─ů walczy─ç zgodnie z tymi regu┼éami, wolno atakowa─ç tylko walcz─ůcych przeciwnik├│w, niewalcz─ůcy nie s─ů dopuszczalnym celem bezpo┼Ťredniego ataku.
Ta moralna r├│wno┼Ť─ç walcz─ůcych po obu stronach znacz─ůco odr├│┼╝nia sytuacj─Ö wojny od r├│┼╝nych sytuacji w czasie pokoju, kiedy to wydaje nam si─Ö, ┼╝e u┼╝ycie przemocy jest moralnie dopuszczalne. Rozwa┼╝my to na pewnym przyk┼éadzie22. Uzbrojeni rabusie pr├│buj─ů obrabowa─ç bank gro┼╝─ůc ┼Ťmierci─ů jego pracownikom, by─ç mo┼╝e nawet zabijaj─ů jednego czy kilku z nich. W obronie sejfu i pracownik├│w staj─ů uzbrojeni stra┼╝nicy, wywi─ůzuje si─Ö strzelanina i ochroniarze - post─Öpuj─ůc zgodnie z procedurami - zabijaj─ů napastnik├│w. Czy uwa┼╝amy, ┼╝e rabusiowi wolno by by┼éo odpowiedzie─ç w takiej sytuacji ogniem i zabi─ç stra┼╝nika powo┼éuj─ůc si─Ö na obron─Ö w┼éasn─ů? Oczywi┼Ťcie, ┼╝e nie. Uznaliby┼Ťmy, ┼╝e w takiej sytuacji stra┼╝nicy post─ůpili w┼éa┼Ťciwie zabijaj─ůc napastnik├│w, nie s─ů oni moralnie (ani zapewne prawnie) winni. Napastnicy za┼Ť - po tym, kiedy grozili broni─ů innym ludziom czy wr─Öcz ich zabijali - nie mieli prawa powo┼éywa─ç si─Ö na obron─Ö w┼éasn─ů.
Przyj─Ö┼éo si─Ö jednak uwa┼╝a─ç, ┼╝e moralna ocena analogicznej sytuacji na wojnie wygl─ůda zupe┼énie inaczej: nawet walcz─ůcym po stronie kraju atakuj─ůcego (czyli np. ┼╝o┼énierzom Wehrmachtu w 1939 r.) wolno atakowa─ç wrog├│w, a je┼Ťli walcz─ů zgodnie z pewnymi regu┼éami, np. nie atakuj─ů celowo niewalcz─ůcych (czego akurat nie da┼éoby si─Ö powiedzie─ç o Niemcach walcz─ůcych w II wojnie ┼Ťwiatowej), czy te┼╝ nie stosuj─ů pewnego rodzaju broni, nie s─ů winni moralnie i nie podlegaj─ů ┼╝adnym sankcjom prawnym. Innymi s┼éowy, je┼Ťli mieliby┼Ťmy pos┼éu┼╝y─ç si─Ö analogi─ů do sytuacji krajowej to musieliby┼Ťmy powiedzie─ç, ┼╝e rabusie atakuj─ůcy bank maj─ů prawo (to znaczy, ┼╝e jest to moralnie i prawnie dopuszczalne) zabija─ç stra┼╝nik├│w, je┼Ťli tylko robi─ů to zgodnie z pewnymi regu┼éami. Cho─ç oczywi┼Ťcie rabusie mog─ů kierowa─ç si─Ö jakimi┼Ť regu┼éami, nieraz pewnie do┼Ť─ç skomplikowanymi (filmy gangsterskie mog─ů dostarcza─ç tu rozlicznych przyk┼éad├│w), to regu┼éy te nie maj─ů ugruntowania moralnego. Regu┼éy mafii, gangu z┼éodziei samochod├│w czy kodeksy diler├│w narkotyk├│w nie maj─ů naszego moralnego wsparcia - w przeciwie┼ästwie do kodeks├│w, kt├│rymi kieruj─ů si─Ö lub przynajmniej powinni kierowa─ç si─Ö ┼╝o┼énierze.
Jak wyt┼éumaczy─ç t─Ö asymetri─Ö? Po pierwsze, mo┼╝na uzna─ç, ┼╝e rabusie w opisanej przez nas sytuacji nie maj─ů prawa do obrony w┼éasnej, bo s─ů odpowiedzialni za spowodowanie sytuacji, w kt├│rej to oni jako pierwsi w spos├│b bardzo powa┼╝ny naruszyli uprawnienia innych (gro┼╝─ůc ┼Ťmierci─ů czy te┼╝ zabijaj─ůc). W zwi─ůzku z takim naruszeniem mo┼╝na by przyj─ů─ç, ┼╝e trac─ů lub zawieszaj─ů oni swoje prawo do ┼╝ycia. Kiedy kto┼Ť robi lub zamierza zrobi─ç co┼Ť bardzo z┼éego, to innym (w tym osobom trzecim) wolno zastosowa─ç wzgl─Ödem niego przemoc, je┼Ťli tylko nie da si─Ö - jak w naszym przyk┼éadzie napadu na bank, gdzie licz─ů si─Ö u┼éamki sekund - odwo┼éa─ç do bardziej standardowych sankcji karnych. Zabijaj─ůc tego, kto zawiesza lub traci swoje prawo do ┼╝ycia, nie jest si─Ö moralnie winnym. Niekt├│rzy twierdz─ů23, ┼╝e ┼╝o┼énierze, uczestnicz─ůc w wojnie (bez wzgl─Ödu, czy po stronie sprawiedliwej czy nie i bez wzgl─Ödu na to, czy robi─ů to dobrowolnie), zawieszaj─ů swoje prawo do ┼╝ycia, a ┼╝o┼énierze strony przeciwnej zawsze mog─ů ich zabija─ç nie post─Öpuj─ůc przy tym niemoralnie. Dzieje si─Ö tak dlatego, bo nosz─ůc bro┼ä (lub w inny istotny spos├│b przyczyniaj─ůc si─Ö do wysi┼éku zbrojnego, np. produkuj─ůc j─ů czy dostarczaj─ůc) stanowi─ů zagro┼╝enie dla ┼╝ycia swoich wrog├│w. Samo stanowienie zagro┼╝enia dla innych jest wystarczaj─ůc─ů podstaw─ů by wolno by┼éo ich zabi─ç podczas trwaj─ůcego w┼éa┼Ťnie konfliktu zbrojnego24. Na tym w┼éa┼Ťnie polega sens ┼Ťcis┼éego odr├│┼╝niania ius in bello od ius ad bellum i dlatego te┼╝ Michael Walzer pisze, ┼╝e jest sens, w kt├│rym nawet ┼╝o┼énierze strony nies┼éusznie walcz─ůcej mog─ů walczy─ç sprawiedliwie, tj. zgodnie z regu┼éami25.
O ile wydaje si─Ö, ┼╝e takie rozumienie faktycznie mia┼éoby pewien sens w przypadku niekt├│rych konflikt├│w zbrojnych, to dlaczego jednak mieliby┼Ťmy zak┼éada─ç, ┼╝e np. polscy ┼╝o┼énierze w 1939 r. mieliby zawiesi─ç swoje prawo do ┼╝ycia pr├│buj─ůc walczy─ç w obronie swojej i swoich rodak├│w tylko dlatego, ┼╝e faktycznie stanowili pewne zagro┼╝enie dla atakuj─ůcych ich Niemc├│w? Wedle tradycyjnego rozumienia etyki wojny ka┼╝dy, kto uczestnicy w dzia┼éaniach zbrojnych zawiesza swoje prawo do ┼╝ycia - bez wzgl─Ödu na to, czy strona, po kt├│rej walczy, jest stron─ů, po kt├│rej stoi moralna racja. I tu w┼éa┼Ťnie le┼╝y zasadnicza r├│┼╝nica w por├│wnaniu do sytuacji indywidualnej, gdzie dopuszczalno┼Ť─ç obrony w┼éasnej zale┼╝y (najcz─Ö┼Ťciej) od tego, kto jest agresorem, lub od tego, kto jest przyczynowo odpowiedzialny za wywo┼éanie danego zagro┼╝enia.

Dlaczego niekiedy wolno zabija─ç?

Wydaje si─Ö wi─Öc, ┼╝e tradycyjna etyka wojny zdaje si─Ö uznawa─ç, ┼╝e warunki wojenne fundamentalnie zmieniaj─ů moralno┼Ť─ç defensywnego u┼╝ycia przemocy26. Jak zwr├│cili┼Ťmy ju┼╝ wy┼╝ej uwag─Ö, etyka wojny przyjmuje, ┼╝e na wojnie wolno zabija─ç wy┼é─ůcznie walcz─ůcych, poniewa┼╝ nosz─ůc bro┼ä (czy na r├│┼╝ne inne sposoby uczestnicz─ůc w dzia┼éaniach militarnych) stwarzaj─ů zagro┼╝enie dla strony przeciwnej. Takie rozumienie dopuszczalno┼Ťci stosowania przemocy jest jednak znacz─ůco odmienne od sposob├│w usprawiedliwiania stosowania przemocy w sytuacjach pokojowych. Powy┼╝ej zwr├│cili┼Ťmy uwag─Ö, ┼╝e w przypadku moralno┼Ťci powszechnej istotna jest asymetria pomi─Ödzy tym, kto mo┼╝e u┼╝y─ç si┼éy, a tym, kto - jako winny aktu agresji - nie. Istniej─ů jednak tak┼╝e inne r├│┼╝nice. Jak zauwa┼╝a McMahan, sam "fakt, i┼╝ kto┼Ť stwarza nieusprawiedliwione zagro┼╝enie, nie jest ani konieczny, ani wystarczaj─ůcy do tego, by ├│w kto┼Ť utraci┼é t─Ö ochron─Ö moraln─ů [przed atakiem]"27.
Najpro┼Ťciej b─Ödzie przedstawi─ç interesuj─ůcy nas tu problem za pomoc─ů przyk┼éadu28. Wyobra┼║my sobie XIX-wieczne miasteczko na ameryka┼äskim Dzikim Zachodzie. Istnieje dw├│ch kandydat├│w na szeryfa: Joe i John. Ten pierwszy uznaje, ┼╝e najlepszym sposobem na wygran─ů b─Ödzie zlecenie zab├│jstwa swojego konkurenta (o czym ten drugi dowiaduje si─Ö przez przypadek). Wykonanie tego zadania poleca niewykszta┼éconego farmerowi Billowi, kt├│ry jest jego fanatycznym zwolennikiem (mo┼╝na by uzna─ç, ┼╝e Joe wykorzystuje naiwno┼Ť─ç i brak rozeznania Billa), a samemu za┼Ť - by odsun─ů─ç od siebie wszystkie podejrzenia, ┼╝e to on stoi za zab├│jstwem swojego konkurenta - nie nosi nawet broni. Ca┼éa tr├│jka spotyka si─Ö przypadkiem w odleg┼éym miejscu. Czy Johnowi w obronie w┼éasnej wolno zabi─ç Billa? Czy raczej - je┼Ťli by┼éoby to mo┼╝liwe w danej sytuacji - broni─ůc si─Ö powinien u┼╝y─ç przemocy przede wszystkim wzgl─Ödem nienosz─ůcego broni zleceniodawcy morderstwa, czyli Joe? Je┼Ťli za┼éo┼╝ymy, ┼╝e unieszkodliwiaj─ůc zleceniodawc─Ö John sprawi te┼╝, ┼╝e Bill poczuje si─Ö zwolniony ze zlecenia, to wydaje si─Ö, ┼╝e moralno┼Ť─ç nakazywa┼éaby u┼╝y─ç przemocy raczej wzgl─Ödem tego, kto jest przyczynowo odpowiedzialny za wywo┼éanie tego zagro┼╝enia, czyli przeciwko Joe, a nie przeciwko wykonawcy, kt├│ry w danym momencie faktycznie stwarza zagro┼╝enie. Poniewa┼╝ rzecz dzieje si─Ö na Dzikim Zachodzie i nie ma raczej szans na skuteczne odwo┼éanie si─Ö do jakich┼Ť wy┼╝szych instancji w┼éadzy, uznaliby┼Ťmy pewnie, ┼╝e Johnowi w takiej sytuacji wolno zastrzeli─ç Joe (je┼Ťli jest to skuteczny spos├│b na zachowanie ┼╝ycia przez Johna), ale nie wolno zabi─ç Billa.
Wydaje si─Ö wi─Öc, zn├│w zacytujmy McMahana, ┼╝e "czynnikiem pozbawiaj─ůcym ochrony moralnej przed przemoc─ů niezb─Ödn─ů do eliminacji nieusprawiedliwionego zagro┼╝enia jest odpowiedzialno┼Ť─ç moralna za zainicjowanie lub podtrzymywanie tego zagro┼╝enia"29, a nie sam fakt stwarzania nieusprawiedliwionego zagro┼╝enia. Co wi─Öcej, owa "odpowiedzialno┼Ť─ç moralna" nie musi wi─ůza─ç si─Ö z ┼╝adnym przewinieniem sprawcy. Co prawda w naszym przypadku Joe straci┼é "ochron─Ö moraln─ů", poniewa┼╝ dopu┼Ťci┼é si─Ö powa┼╝nego wyst─Öpku (zleci┼é morderstwo), ale r├│wnie dobrze mo┼╝na wyobrazi─ç sobie sytuacje, w kt├│rych ten, kto zainicjowa┼é zagro┼╝enie, nie zrobi┼é nic moralnie nagannego, a do zagro┼╝enia dosz┼éo z powodu jakich┼Ť okoliczno┼Ťci, na kt├│re nie mia┼é wp┼éywu30.
Problem w tym, ┼╝e zastosowanie podobnego kryterium do usprawiedliwiania zabijania na wojnie fundamentalnie zmieni┼éoby tradycyjn─ů etyk─Ö wojny, kt├│ra opiera si─Ö na dopuszczalno┼Ťci zabijania wy┼é─ůcznie tych, kt├│rzy stwarzaj─ů zagro┼╝enie, a nie tych, kt├│rzy s─ů przyczynowo odpowiedzialni za wywo┼éanie danego zagro┼╝enia. Przyjmuj─ůc zaproponowany tu model uzasadniania stosowania przemocy musieliby┼Ťmy uzna─ç, ┼╝e niekt├│rzy niewalcz─ůcy s─ů dopuszczalnymi celami atak├│w, a w ten spos├│b naruszyliby┼Ťmy jeden z zasadniczych dogmat├│w etyki wojny31. Dzieje si─Ö tak dlatego, ┼╝e to decydenci polityczni (a niekiedy nawet obywatele g┼éosuj─ůcy na polityk├│w, kt├│rzy chc─ů wywo┼éa─ç wojn─Ö niesprawiedliw─ů) s─ů moralnie odpowiedzialni za wywo┼éanie danego zagro┼╝enia, czyli za podj─Öcie decyzji o wojnie. Szeregowi ┼╝o┼énierze za┼Ť - kt├│rzy najcz─Ö┼Ťciej padaj─ů ofiarami konflikt├│w, i kt├│rych wedle tradycyjnej etyki wojny wolno "bez ogranicze┼ä" zabija─ç32 - bardzo cz─Östo nie s─ů ┼Ťwiadomi realnych cel├│w wojny, nie m├│wi─ůc ju┼╝ o sytuacjach, kiedy walcz─ů wbrew swojej woli. Problematyczno┼Ť─ç tradycyjnej etyki wojny dobrze by┼éo wida─ç np. podczas pierwszej wojny irackiej, kiedy to zachodnia koalicja wyzwalaj─ůca Kuwejt spod irackiej okupacji mog┼éa do woli zabija─ç (i faktycznie to robi┼éa) tysi─ůce wyposa┼╝onych w nieskuteczn─ů bro┼ä i przez to niemal bezbronnych (przynajmniej w obliczu ameryka┼äskich si┼é) poborowych, z kt├│rych wielu, jak mo┼╝na si─Ö domy┼Ťla─ç, niech─Ötnie uczestniczy┼éo w bezsensownej wyprawie swojego kraju na Kuwejt. Amerykanom i stowarzyszonym z nimi si┼éom teoretycznie nie wolno by┼éo natomiast atakowa─ç cywilnych cz┼éonk├│w administracji Husajna, kt├│rzy w istotny spos├│b przyczyniali si─Ö do podtrzymania zbrodniczego re┼╝imu, a w ten spos├│b byli cz─Ö┼Ťciowo odpowiedzialni za nieuzasadniony atak na Kuwejt oraz p├│┼║niejsz─ů wojn─Ö.

Podsumowanie

Przedstawiony w tym tek┼Ťcie problem polega na istnieniu zasadniczych rozbie┼╝no┼Ťci pomi─Ödzy etyk─ů wojny a etyk─ů og├│ln─ů. Naszkicowali┼Ťmy tu dwie wybrane r├│┼╝nice: problem zwi─ůzany z istnieniem asymetrii pomi─Ödzy atakuj─ůcymi i atakowanymi oraz problem zwi─ůzany z tym, kto jest w┼éa┼Ťciwym celem obrony w┼éasnej. W obu tych przypadkach etyka wojny jest w mocny spos├│b niezgodna z etyk─ů og├│ln─ů: dopuszcza czyny (czyli zabijanie lub okaleczanie ludzi), kt├│re normalnie nie tylko s─ů zakazane, ale i uznane s─ů za wysoce naganne. Odrzucaj─ůc stanowiska skrajne (realizm i pacyfizm) uznali┼Ťmy te┼╝, ┼╝e mo┼╝liwe s─ů dwa rozwi─ůzania: albo godzimy si─Ö na status quo, czyli mocn─ů niezgodno┼Ť─ç etyki zawodowej z etyk─ů og├│ln─ů, albo uznajemy, ┼╝e nale┼╝y znacz─ůco przeformu┼éowa─ç tradycyjn─ů etyk─Ö wojny (a by─ç mo┼╝e tak┼╝e obowi─ůzuj─ůce normy prawa mi─Ödzynarodowego odnosz─ůce si─Ö do konflikt├│w zbrojnych). To drugie zadanie wydaje si─Ö du┼╝ym wyzwaniem, ale patrz─ůc na podane przez nas na pocz─ůtku statystki ofiar tocz─ůcych si─Ö w┼éa┼Ťnie wojen, jest to wyzwanie, kt├│re warto podj─ů─ç.

Bibliografia:

Cohen [1984] - Marshall Cohen, Moral Skepticism and International Relations, "Philosophy & Public Affairs" 13/4 (1984), s. 299-346.
Fullinwider [2009] - Robert K. Fullinwider, Wojna i niewinno┼Ť─ç, t┼éum. R. Pucek, w: Etyka wojny. Antologia, T. ┼╗uradzki, T. Kuni┼äski (red.), Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009, s. 69-75.
Galewicz [2010] - W┼éodzimierz Galewicz, W sprawie odr─Öbno┼Ťci etyk zawodowych, w: Moralno┼Ť─ç i profesjonalizm. Sp├│r o pozycj─Ö etyk zawodowych, W. Galewicz (red.), Universitas, Krak├│w 2010, s. 9-119.
Lazar [2010] - Seth Lazar, The Responsibility Dilemma for Killing in War: A Review Essay, “Philosophy & Public Affairs" 38/2 (2010), s. 180-213.
Luban [2009] - David Luban, Wojna sprawiedliwa a prawa człowieka, tłum. R. Pucek, w: Etyka wojny. Antologia, T. Żuradzki, T. Kuniński (red.), Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009, s. 199-216.
McMahan [1994] - Jeff McMahan, Innocence, Self-Defense and Killing in War,“The Journal of Political Philosophy" 2/3 (1994), s. 193-221.
McMahan [2009a] - Jeff McMahan, Etyka zabijania na wojnie, w: tłum. R. Pucek, w: Etyka wojny. Antologia, T. Żuradzki, T. Kuniński (red.), Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009, s.101-143.
McMahan [2009b] - Jeff McMahan, Killing in War, Oxford University Press, Oxford 2009.
McMahan [2010] - Jeff McMahan, Pacifism and Moral Theory, “Diametros" 23 (2010), s. 44-68.
Monk [2003] - Ray Monk, Ludwig Wittgenstein. Powinno┼Ť─ç geniusza, t┼éum. A. Lipszyc, ┼ü. Sommer, Wydawnictwo KR, Warszawa 2003.
Nagel [1997] - Thomas Nagel, Wojna i masakra, w: tenże, Pytania ostateczne, tłum. A. Romaniuk, Aletheia, Warszawa 1997, s. 71-96.
Narveson [2009] - Jan Narveson, Pacyfizm. Analiza filozoficzna, tłum. M. Szczubiałka, w: Etyka wojny. Antologia, T. Żuradzki, T. Kuniński (red.), Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009, s. 35-48.
Obama [2009] - Barack Obama, A Just and Lasting Peace, (wykład noblowski wygłoszony 10 grudnia 2009 r. w Oslo), pobrane 31 maja 2010 r. ze strony internetowej: http://nobelprize.org/nobel_prizes/peace/laureates/2009/obama-lecture_en.html
Pinker [2007] - Steven Pinker, ┼╗egnaj, przemocy!, t┼éum. T. ┼╗uradzki, “Gazeta Wyborcza" 07.07.2007.
Rawls [1994] - John Rawls, Teoria sprawiedliwo┼Ťci, t┼éum. M. Panufnik, J. Pasek, A. Romaniuk, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1994.
Reichberg [2008] - Gregory Reichberg, Just War and Regular War: Competing Paradigms, w: Just and Unjust Warriors, D. Rodin, H. Shue (red.), Oxford University Press, Oxford 2008, s. 193-213.
Rodin [2002] - David Rodin, War and Self-Defence, Oxford University Press, Oxford 2002.
Ryan [2009] - Cheyney C. Ryan, Obrona w┼éasna, pacyfizm a mo┼╝no┼Ť─ç zabijania, t┼éum. M. Szczubia┼éka, w: Etyka wojny. Antologia, T. ┼╗uradzki, T. Kuni┼äski (red.), Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009, s. 49-66.
Sussman [2009] - David Sussman, Co jest złego w torturach?, w: Etyka wojny. Antologia, T. Żuradzki, T. Kuniński (red.), Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009, s. 405-433.
Thomson [2009] - Judith Jarvis Thomson, Obrona własna, tłum. R. Pucek, w: Etyka wojny. Antologia, T. Żuradzki, T. Kuniński (red.), Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009, s. 76-100.
Tukidydes [1988] - Tukidydes, Wojna peloponeska, tłum. K. Kumaniecki, Czytelnik, Warszawa 1988.
Walzer [2010] - Michael Walzer, Wojny sprawiedliwe i niesprawiedliwe, tłum. M. Szczubiałka, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2010

PRZYPISY:

1 Patrz: Sussman [2009].

2 Interesuj─ůce argumenty za tym spostrze┼╝eniem przytacza Pinker [2007].

3 S─ů to wy┼é─ůcznie bezpo┼Ťrednie skutki samej wojny prowadz─ůcej do zaj─Öcia Iraku przez ┼╝o┼énierzy koalicji w 2003 r. Skutki chaosu, kt├│ry zapanowa┼é po obaleniu administracji Saddama, oraz skutki wojny partyzanckiej s─ů oczywi┼Ťcie znacznie wi─Öksze i wedle raport├│w przyczyni┼éy si─Ö do ┼Ťmierci od 100 tys. do nawet kilkuset Irakijczyk├│w oraz ponad 4,7 tys. ┼╝o┼énierzy koalicji (te dane dotycz─ů okresu od 2003 do maja 2010 r.).

4 Przez dwa pierwsze miesi─ůce intensywnych nalot├│w na Afganistan (pa┼║dziernik - listopad 2001) szacuje si─Ö, ┼╝e zgin─Ö┼éo ok. 6 tys. talib├│w, w ka┼╝dym nast─Öpnym roku wojny z r─ůk ┼╝o┼énierzy koalicji ginie kilka tysi─Öcy walcz─ůcych przeciwnik├│w. Koalicjanci nie podaj─ů, ilu wrog├│w jest zabijanych podczas walk, jest to te┼╝ trudne do ustalenia w przypadku bombardowa┼ä z du┼╝ych wysoko┼Ťci czy coraz popularniejszych atak├│w prowadzonych przy u┼╝yciu samolot├│w bezza┼éogowych.

5 Patrz interesuj─ůce uwagi McMahana [2009b] na temat stosunku Wittgensteina do I wojny ┼Ťwiatowej, w kt├│rej ten uczestniczy┼é, bo liczy┼é, ┼╝e go "odmieni" (Monk [2003], s. 193). McMahan nieco z┼éo┼Ťliwie zauwa┼╝a, ┼╝e z jednej strony Wittgenstein nie chcia┼é opublikowa─ç za ┼╝ycia nic pr├│cz jednej ksi─ů┼╝ki, poniewa┼╝ obawia┼é si─Ö, ┼╝e jego pogl─ůdy filozoficzne mog─ů by─ç niewystarczaj─ůco doprecyzowane, jednocze┼Ťnie nie obawia┼é si─Ö, ┼╝e praktyczne skutki jego post─Öpowania (czyli np. dobrowolnego uczestnictwa w barbarzy┼äskiej wojnie) mog─ů by─ç fatalne dla przeciwnik├│w i bez ┼╝adnych skrupu┼é├│w, a nawet z wielk─ů ochot─ů (domagaj─ůc si─Ö, by pos┼éano go na front oraz dokonuj─ůc czyn├│w, za kt├│re odznaczano go medalami) uczestniczy┼é w zabijaniu ludzi, kt├│rych nigdy nie widzia┼é na oczy traktuj─ůc to jako ─çwiczenie duchowe.

6 Galewicz [2010], s. 9. Tam te┼╝ mo┼╝na znale┼║─ç analiz─Ö sposob├│w, w jakie moralno┼Ť─ç zawodowa mo┼╝e by─ç niezgodna z moralno┼Ťci─ů og├│ln─ů.

7 Patrz: Rawls [1994], s. 70-75.

8 Klasyczny realizm w stosunkach mi─Ödzynarodowych wywodzi si─Ö oczywi┼Ťcie z tzw. dialogu melijskiego (Tukidydes [1988]). Om├│wienie wsp├│┼éczesnych koncepcji realizmu w stosunkach mi─Ödzynarodowych, patrz: Cohen [1984], krytyka realizmu, g┼é├│wnie w wersji zaproponowanej przez Tukidydesa, patrz: Walzer [2010], rozdz. I.

9 Patrz: Walzer [2010].

10 Tak powa┼╝ny zarzut wobec mocnej wersji stanowiska pacyfistycznego przedstawia Narveson [2009]. Patrz te┼╝: polemiczny z Narvesonem artyku┼é Ryana [2009], kt├│ry broni s┼éabszej wersji stanowiska pacyfistycznego i uznaje, ┼╝e g┼é├│wn─ů si┼é─ů nap─Ödow─ů pacyfizmu jest fakt, ┼╝e nie da si─Ö zbudowa─ç sp├│jnej teorii usprawiedliwiaj─ůcej zabijanie w obronie w┼éasnej zar├│wno na poziomie indywidualnym, jak i zbiorowym.

11 Thomson [2009] s. 76.

12 Patrz: Ryan [2009], kt├│ry przywo┼éuje pytanie zadawane przez ameryka┼äskie komisje wojskowe osobom chc─ůcym unikn─ů─ç s┼éu┼╝by wojskowej i powo┼éuj─ůcym si─Ö na swoje przekonania nie pozwalaj─ůce stosowa─ç przemocy: "co by┼Ť zrobi┼é, gdyby na twoich oczach twoj─ů babci─Ö zaatakowa┼é jaki┼Ť bandyta?" (s. 51).

13 Patrz: McMahan [2010], kt├│ry krytycznie analizuje to stanowisko u┼╝ywaj─ůc okre┼Ťlenia contingent pacifism.

14 Niekt├│rzy uznaj─ů, ┼╝e warto┼Ť─ç wsp├│lnoty narodowej jest tak du┼╝a, ┼╝e warto si─Ö broni─ç nawet wtedy, je┼Ťli obrona skazana jest z g├│ry na pora┼╝k─Ö, a nawet mo┼╝e przynie┼Ť─ç gorsze rezultaty materialne (tj. liczb─Ö ofiar czy strat finansowych) ni┼╝ poddanie si─Ö bez walki. "Walka - pisze Walzer w Wojnach sprawiedliwych i niesprawiedliwych - potwierdza i umacnia nasze wsp├│lne warto┼Ťci. Uleg┼éo┼Ť─ç za┼Ť, nawet wtedy, gdy jest rozs─ůdniejszym rozwi─ůzaniem, umniejsza te warto┼Ťci i wszystkich nas zuba┼╝a". Jest to oczywi┼Ťcie do┼Ť─ç kontrowersyjne stanowisko dla tych, kt├│rzy uznaj─ů, ┼╝e stosowanie przemocy jest dopuszczalne wy┼é─ůcznie w obronie uprawnie┼ä jednostek, za┼Ť wsp├│lnoty polityczne czerpi─ů swe uprawnienia z uprawnie┼ä jednostek.

15 Na potrzeby tego tekstu b─Ödziemy przyjmowa─ç pewne okre┼Ťlone rozumienie etyki wojny, kt├│ra w rzeczywisto┼Ťci oczywi┼Ťcie podlega┼éa ewolucji: co┼Ť innego uwa┼╝a┼éo si─Ö za wojn─Ö sprawiedliw─ů w ┼Ťredniowieczu, co┼Ť innego, w XVIII wieku, co┼Ť innego wreszcie od drugiej po┼éowy XX wieku, kiedy do prawa mi─Ödzynarodowego na sta┼ée wesz┼éo poj─Öcie praw cz┼éowieka. Np. wydaje si─Ö, ┼╝e w ┼Ťredniowieczu wcale nie akceptowano tezy, kt├│r─ů okre┼Ťlamy tu jako moraln─ů r├│wno┼Ť─ç walcz─ůcych, a to czy ┼╝o┼énierzom wolno by┼éo (w moralnym sensie) zabija─ç wrog├│w zale┼╝a┼éo od tego, czy sprawa, w imi─Ö kt├│rej walczyli, by┼éa s┼éuszna. W tej sprawie patrz: Reichberg [2008]. Wydaje si─Ö wi─Öc, ┼╝e normy tradycyjnej etyki wojny nie maj─ů - wbrew obiegowej opinii - korzeni ┼Ťredniowiecznych, tylko p├│┼║niejsze.

16 Patrz: Walzer [2010].

17 Patrz: Luban [2009]. Na marginesie warto zauwa┼╝y─ç, ┼╝e niekt├│re wojny toczone w ostatnich latach przez Zach├│d, w tym Polsk─Ö, bardzo trudno uzasadni─ç nawet na gruncie tradycyjnej etyki wojny. Bardzo problematyczne by┼éoby np. uznanie obecnej wojny w Afganistanie za wojn─Ö obron─ů, cho─ç takie jest oficjalne uzasadnienie podawane przez USA zar├│wno za prezydentury George’a W. Busha, jak i Baracka Obamy. Ten drugi, odbieraj─ůc pokojow─ů nagrod─Ö Nobla w grudniu 2009 r., m├│wi┼é, ┼╝e wojna w Afganistanie jest "akcj─ů maj─ůc─ů na celu obron─Ö nas samych [tj. USA], jak i wszystkich narod├│w przed kolejnymi atakami [terrorystycznymi]" (Obama [2009]). Problem w tym, ┼╝e w prawie mi─Ödzynarodowym obrona w┼éasna dotyczy zasadniczo zagro┼╝enia realnie istniej─ůcego w momencie podejmowania aktu obrony. Obrona przed "kolejnymi atakami" jest problematyczna, gdy┼╝ prawo dopuszcza obron─Ö przed przysz┼éym zagro┼╝eniem tylko wtedy, gdy zagro┼╝enie to jest okre┼Ťlone i nieuchronne. Nie jest jasne, czy zagro┼╝enie kolejnymi atakami terrorystycznymi organizowanymi cz─Ö┼Ťciowo przez afga┼äskich talib├│w spe┼énia┼éo te kryteria. Z kolei wojna Iraku w roku 2003 by┼éa bez w─ůtpienia wojn─ů niesprawiedliw─ů dla zachodniej koalicji wedle przytoczonego tutaj rozumienia wojen sprawiedliwych - w gr─Ö nie wchodzi┼éa ani obrona w┼éasna Zachodu (w szczeg├│lno┼Ťci, gdy okaza┼éo si─Ö, ┼╝e informacje na temat rzekomej broni masowego ra┼╝enia posiadanej przez Irak by┼éy celowo spreparowane), a usprawiedliwienie odwo┼éuj─ůce si─Ö do obrony podstawowych praw cz┼éowieka nie by┼éo trafne, gdy┼╝ re┼╝im Saddama Husajna od czasu pierwszej wojny w Iraku by┼é do┼Ť─ç ┼éagodny w por├│wnaniu do wielu innych kraj├│w rz─ůdzonych autorytarnie. Na dodatek w wyniku wojny, a w szczeg├│lno┼Ťci chaosu panuj─ůcego po wojnie mo┼╝na przypuszcza─ç, ┼╝e zgin─Ö┼éo znacznie wi─Öcej ludzi ni┼╝ pad┼éoby w tym czasie ofiarami rz─ůd├│w Saddama Husajna.

18 Tak np. Rodin [2002].

19 Najbardziej znanym wsp├│┼éczesnym etykiem pr├│buj─ůcym to robi─ç od kilkunastu lat jest Jeff McMahan w serii artyku┼é├│w oraz w ksi─ů┼╝ce Killing in war (McMahan [2009b]). Krytyczna analiza pogl─ůd├│w McMahana, patrz: Lazar [2010].

20 Walzer [2010]

21 Po 11 wrze┼Ťnia 2001 r. USA zrobi┼éy pewien wy┼éom w tej doktrynie uznaj─ůc, ┼╝e przeciwnicy, z kt├│rymi walcz─ů w wojnie z terroryzmem, s─ů "bezprawnymi wojownikami" (unlawful combatants) i nie nale┼╝y stosowa─ç wzgl─Ödem nich konwencji wojennych, lecz prawo karne (i to w do┼Ť─ç specyficznej formie, poniewa┼╝ tysi─ůcom os├│b oskar┼╝onych o przygotowywanie zamach├│w terrorystycznych i przetrzymywanych miesi─ůcami lub latami np. w bazie Guantanamo, a niejednokrotnie tak┼╝e torturowanych, nie postawiono formalnie ┼╝adnych zarzut├│w, pozbawiono ich te┼╝ prawa do obrony i s─ůdu, kt├│re przys┼éuguje nawet zbrodniarzom wojennym).

22 Patrz: Walzer [2010] s. 128.

23 Tak np. Nagel [1997], Walzer [2010], Fullinwider [2009].

24 Pomijam niezwykle skomplikowany problem polegaj─ůcy na tym, co to znaczy "stanowi─ç zagro┼╝enie". W prawie mi─Ödzynarodowym przyj─Ö┼éo si─Ö uwa┼╝a─ç, ┼╝e chodzi tu o bezpo┼Ťrednie zagro┼╝enie fizyczne. Wydaje si─Ö jednak, ┼╝e np. na prze┼éomie lat 1944 i 1945 szacowni profesorowie w laboratoriach Los Alamos ko┼äcz─ůcy prace nad bomb─ů j─ůdrow─ů stanowili dla Japo┼äczyk├│w znacznie powa┼╝niejsze zagro┼╝enie ni┼╝ ameryka┼äscy szeregowcy na okr─Ötach walcz─ůcych na Pacyfiku (przyk┼éad pochodzi od McMahana [2009b]).

25 Walzer [2010]

26 McMahan [2009a] s. 103 i nast.

27 McMahan [2009a] s. 128.

28 Jest to zmodyfikowana wersja przykładu podanego w McMahan [2009b].

29 McMahan [2009a].

30 McMahan wcze┼Ťniej uwa┼╝a┼é (patrz np. McMahan [1994]), ┼╝e dopuszczalna moralnie obrona w┼éasna ma miejsce wy┼é─ůcznie w stosunku do kogo┼Ť moralnie winnego. W ostatnich pracach (np. McMahan [2009b]) uznaje, ┼╝e moralno┼Ť─ç pozwala nam broni─ç si─Ö tak┼╝e wobec "niewinnego agresora".

31 Takie stanowisko miałoby też inne istotne implikacje, np. można by sobie wyobrazić istnienie usprawiedliwionych moralnie aktów terroru.

32 Podczas konflikt├│w zbrojnych wzgl─Ödem walcz─ůcych nie maj─ů zastosowania regu┼éy proporcjonalno┼Ťci - wolno nam zabi─ç dowoln─ů liczb─Ö przeciwnik├│w, nawet je┼Ťli ich zabicie tylko bardzo nieznacznie poprawia nasz─ů sytuacj─Ö militarn─ů.


  1. Realizm i pacyfizm
  2. Moralna r├│wno┼Ť─ç walcz─ůcych
  3. Dlaczego niekiedy wolno zabija─ç?
  4. Podsumowanie
powr├│t
 
webmaster © jotka