POLSKI    ENGLISH   

Internetowy Serwis Filozoficzny

przy Instytucie Filozofii    Uniwersytetu JagielloÅ„skiego

|  Forum |  Literatura |  Linki |  AktualnoÅ›ci
 


 

Komunitarianizm jako model teoretyczno-aksjologiczny

Marta Smagacz

Wszystkie dotychczasowe wypowiedzi potwierdzają, że - czy to z perspektywy filozoficznej, socjologicznej czy politologicznej - komunitarianizm budzi zasygnalizowane przez prof. Krzysztofa Frysztackiego nadzieje. Głosy dyskutantów poszerzają też listę pytań i wątpliwości zarówno na poziomie założeń teoretycznych koncepcji komunitarianizmu, jak i możliwości aplikacyjnych. Dopiszę do tej listy kilka uwag i kwestii, które, jak myślę, wiążą temat dyskusji z tym, czym zajmuję się jako socjolog.

Autor tekstu wprowadzajÄ…cego zaznacza, że opisuje idee komunitarianizmu w kontekÅ›cie amerykaÅ„skim. Ten historyczno-kulturowy kontekst nie jest sprawÄ… drugorzÄ™dnÄ…. Jestem przekonana, że zajmujÄ…c siÄ™ rzeczywistoÅ›ciÄ… polskÄ… musimy od nowa podjąć siÄ™ operacjonalizacji pojÄ™cia. Tak jak pojÄ™cie kapitaÅ‚u spoÅ‚ecznego zdefiniowane najpierw na gruncie amerykaÅ„skim, musiaÅ‚o być (i nadal jest) redefiniowane w odniesieniu do rzeczywistoÅ›ci europejskiej i polskiej, tak warunkiem sine qua non, jeÅ›li idea komunitarianizmu w Polsce miaÅ‚by speÅ‚nić pozytywnÄ… rolÄ™ (a tego chyba oczekujemy, co widać w wypowiedziach), jest znalezienie odpowiedzi, co tutaj rozumiemy przez „dobrÄ… wspólnotÄ™”. W tym powinna pomóc pamięć i refleksja na temat przeszÅ‚oÅ›ci. W wypowiedziach dyskutantów pojawiajÄ… siÄ™ pewne propozycje, do czego Polska i Europa mogÅ‚yby siÄ™ odwoÅ‚ać (chrzeÅ›cijaÅ„stwo, tradycja sÅ‚użby spoÅ‚ecznej - obie propozycje sÄ… sobie de facto bardzo bliskie). Nie podejmujÄ™ siÄ™ w tym miejscu rozstrzygania, jaka w przypadku Polski byÅ‚aby to tradycja, ale jestem przekonana, że brak wspólnoty wartoÅ›ci fundamentalnych na poziomie paÅ„stwa uniemożliwia współistnienie wspólnot niższego rzÄ™du – co oczywiÅ›cie nie oznacza, iż ogólna zgoda co do wartoÅ›ci wyklucza dyskusje i spory.

Dr SoÅ‚dra-Gwiżdż odwoÅ‚aÅ‚a siÄ™ do tradycji spoÅ‚ecznikowskiej (która w nauczaniu szkolnym, zwÅ‚aszcza jÄ™zyka polskiego, przybraÅ‚a, niestety, niemal karykaturalnÄ… postać). To odwoÅ‚anie nasuwa mi na myÅ›l to, o czym rzadko sÅ‚ychać w politycznym dyskursie na temat paÅ„stwa, umowy spoÅ‚ecznej, instytucji, prawa: o rzeczywistoÅ›ci życia codziennego. Ci przedwojenni aktywiÅ›ci dziaÅ‚ali wszak w okreÅ›lonej wspólnocie i rozwiÄ…zywali lokalne problemy. Badacze rzeczywistoÅ›ci spoÅ‚ecznej podkreÅ›lajÄ…, jak ważna jest „zależność od szlaku” i możliwość odwoÅ‚ania siÄ™ do wzorów z przeszÅ‚oÅ›ci, również dla rozwoju gospodarki 1 ja odnoszÄ™ wrażenie, że my wciąż nie jesteÅ›my w stanie przeÅ‚amać takich interpretacji „siÅ‚aczek” i „siÅ‚aczy”, które do aktywnoÅ›ci w życiu codziennym raczej zniechÄ™cajÄ….

A życie codzienne toczy siÄ™ w konkretnej przestrzeni. OczywiÅ›cie, procesy i zjawiska zwiÄ…zane z globalizacjÄ… wymuszajÄ… przedefiniowanie pojÄ™cia wspólnoty, ale odnoszÄ™ wrażenie, że nowe ujÄ™cia niekoniecznie sÅ‚usznie marginalizujÄ… znaczenie miejsca i stycznoÅ›ci przestrzennych ludzi. W dyskusjach polityków na temat obywatelskiej odpowiedzialnoÅ›ci i budowania zaufania publicznego wiele jest słów o roli tradycyjnie rozumianych wspólnot (rodzinie, szkole, grupach sÄ…siedzkich etc.), mniej jest refleksji nad tym, że owe wspólnoty zajmujÄ… okreÅ›lonÄ… przestrzeÅ„ rozumianÄ… fizycznie. Idea komunitarianizmu kojarzy mi siÄ™ z odwiecznÄ… tÄ™sknotÄ™ czÅ‚owieka za kontaktami z innymi ludźmi, za nieanonimowoÅ›ciÄ…, za życiem w miejscu i z ludźmi, z którymi łączÄ… jednostkÄ™ wspólne wartoÅ›ci, sÅ‚owem – za utopiÄ…, która jest potrzebna, dopóki utopiÄ… pozostaje. Socjologowie coraz częściej obserwujÄ…, że ludzie poszukujÄ… miejsca (a nie tylko „przestrzeni”), w którym budowaliby (odbudowaliby) wÅ‚asnÄ… tożsamość – wÅ‚aÅ›nie przez bezpoÅ›rednie kontakty z innymi i wspólne dziaÅ‚ania. O potrzebie takiej przestrzeni życiowej – oczywiÅ›cie nie używajÄ…c pojÄ™cia komunitarianizmu – mówili mi na przykÅ‚ad ci, którzy w ten sposób uzasadniali decyzjÄ™ o zamieszkaniu w zniszczonym krakowskim Kazimierzu. Podobne gÅ‚osy sÅ‚ychać dziÅ› w krakowskiej Nowej Hucie, gdzie coraz wyraźniej widać wspólnie podejmowane dziaÅ‚ania na rzecz dzielnicy rozumianej w kategoriach dobra wspólnego. Pojmowanie wspólnoty ma czÄ™sto charakter nostalgiczno-sentymentalny (dalej zasygnalizujÄ™, jakie mogÄ… być tego konsekwencje), nie zmienia to jednak faktu, że nostalgia za zakorzenieniem w konkretnym miejscu bywa impulsem do dziaÅ‚aÅ„. Nie wiem, czy w tym naszym konkretnym miejscu mamy za dużo praw, ale jesteÅ›my za maÅ‚o odpowiedzialni.

I tutaj widzÄ™ ważne zadanie teorii spoÅ‚ecznej, a opiniÄ™ tÄ™ wypowiadam na podstawie badaÅ„, jakie prowadziÅ‚am nad rewitalizacjÄ… przestrzeni miejskiej. Relacja miÄ™dzy teoriÄ… i praktykÄ… spoÅ‚ecznÄ… zostaÅ‚a już zauważona w dyskusji, ale celowo wracam do tego wÄ…tku, a raczej jego jednego aspektu. Zasadniczo zgadzamy siÄ™ co do tego, że wypracowywane w ramach nauk spoÅ‚ecznych pojÄ™cia stajÄ… siÄ™ elementem wiedzy potocznej. Tak staÅ‚o siÄ™ też ze wspomnianÄ… „rewitalizacjÄ…” przestrzeni – kategoria ta przez mieszkaÅ„ców miasta/dzielnicy zostaÅ‚a przyswojona dla opisu „faktu” czy też przemiany, która „ma miejsce i nic już tego nie zmieni” (można powiedzieć, że „uwierzyli w utopiÄ™”). Podmiotowość i refleksyjność jednostek pozwoliÅ‚a im ożywić przestrzeÅ„, zwÅ‚aszcza poprzez budowanie i wzmacnianie jakoÅ›ci relacji spoÅ‚ecznych. JednoczeÅ›nie owÄ… „rewitalizacjÄ™” potraktowano jako coÅ› osiÄ…gniÄ™tego raz na zawsze, a co w konsekwencji doprowadziÅ‚o do uÅ›pienia gotowoÅ›ci do wspólnych dziaÅ‚aÅ„, do zaniku wspólnego celu. W toczÄ…cej siÄ™ wÅ‚aÅ›nie dyskusji akcentujemy kwestie aksjologiczne i teoretyczne. Ponieważ gorÄ…co wierzÄ™, że debata ta może mieć pozytywne implikacje dla praktyki spoÅ‚ecznej i że wnioski z debaty przeniknÄ… do otaczajÄ…cej rzeczywistoÅ›ci polskiej, zatem podkreÅ›lÄ™ też, że rozważamy model wÅ‚aÅ›nie, a nie gotowÄ… receptÄ™ na dobre spoÅ‚eczeÅ„stwo.

Marta Smagacz

Przypisy:

1. Warto przypomnieć, że idea lokalnych skupisk czy też „gron” [clusters] staje siÄ™ w Europie doceniana również jako model ekonomiczny w warunkach spoÅ‚eczeÅ„stwa późnej nowoczesnoÅ›ci. Powrót do tekstu.

powrót
 
webmaster © jotka