|
Głos w dyskusji
Teresa Sołdra-Gwiżdż
Swoją wypowiedź po przeczytaniu ciekawego, pouczającego i interesującego artykułu Krzysztofa Frysztackiego chciałabym odnieść do dwu kwestii.
Po pierwsze pragnÄ™ zaznaczyć, iż idee komunitarianizmu, o ile ja go dobrze rozumiem, wzywajÄ…ce do głębokiej przemiany w życiu spoÅ‚ecznym zmierzajÄ…cej w kierunku odwrotu od indywidualizmu do wspólnotowoÅ›ci, a co za tym idzie od dominacji i konkurencji do współpracy oraz wziÄ™cia współodpowiedzialnoÅ›ci za życie innych kierujÄ… mojÄ… uwagÄ™ w stronÄ™ popularnej w Polsce w czasach zaborów i okresie miÄ™dzywojennym „idei pracy na rzecz dobra wspólnego”, czyli „idei sÅ‚użby spoÅ‚ecznej”. Realizacja tych zaÅ‚ożeÅ„ to także uprawianie nauki „w sÅ‚użbie spoÅ‚ecznej”, a zatem jak pisze Krzysztof Frysztacki uprawianie „innej socjologii” aksjologicznie zaangażowanej, przenikniÄ™tej zaÅ‚ożeniami wartoÅ›ciujÄ…cymi.
Złożoność życia społecznego twierdził Krzywicki nie da się wyrazić jedynie w beznamiętnych, obiektywnych kategoriach poznawczych, szczególnie, iż jego uczestnicy pozostają jak się wyrażał w odmęcie niedomagań społecznych doświadczając krzywdy i cierpienia.
W zwiÄ…zku z uwarunkowaniami historycznymi polska „socjologia wiÄ…zaÅ‚a siÄ™ Å›ciÅ›le ze sprawÄ… spoÅ‚ecznÄ…”. OznaczaÅ‚o to refleksjÄ™ nad istniejÄ…cym porzÄ…dkiem spoÅ‚ecznym wskazaniem jego niedoskonaÅ‚oÅ›ci i braków oraz poszukiwaniem najlepszego ustroju, najlepszych instytucji spoÅ‚ecznych i moralny nakaz dążenia doÅ„, czyli uprawianie nauki zgodnie z okreÅ›lonÄ… aksjologiÄ… z pozycji pewnych wartoÅ›ci w celu poprawy stanu spoÅ‚eczeÅ„stwa.
Idee owej misji wyrażane przez Ludwika Krzywickiego łączyÅ‚y siÄ™ z „cnotÄ… miÅ‚oÅ›ci spoÅ‚ecznej”, jak to okreÅ›la z kolei ks. Tadeusz Åšlipko, czyli po prostu z podejmowaniem dziaÅ‚aÅ„ na rzecz zbiorowego dobra zróżnicowanych wspólnot: spoÅ‚eczeÅ„stwa, narodu i paÅ„stwa.
Owe założenia wydają mi się nadzwyczaj bliskie rozważaniom prowadzonym w ramach komunitarianizmu w odniesieniu do amerykańskiego społeczeństwa.
Nie chciałabym jednak koncentrować się w swej wypowiedzi na owych ogólnych, korespondujących ze sobą aspektach obu idei, ale próbować również odpowiedzieć na pytanie, czy w społecznej rzeczywistości można dostrzec owe przejawy czy przemiany w kierunku realizacji idei komunitarianizmu. Chcę w tym względzie odwołać się do niedawno przeprowadzonych badań nad młodzieżą Opola. Czy idee działań wspólnotowych, działań na rzecz wspólnego dobra znajdują swe miejsce w świecie wartości młodzieży? Nie pretenduję oczywiście do przenoszenia tych ustaleń na wszystkich młodych ludzi w Polsce i traktuję je jako hipotezy.
Otóż wyniki przeprowadzonych badaÅ„ skÅ‚aniajÄ… mnie do konstatacji, iż wÅ›ród mÅ‚odego pokolenia panuje zdecydowanie duch konkurencyjnoÅ›ci i indywidualizmu przeważajÄ…c nad duchem wspólnotowoÅ›ci. NastÄ…piÅ‚a bowiem przemiana od lat utrzymujÄ…cej siÄ™ na czele hierarchii wartoÅ›ci triady rodzina, praca, miÅ‚ość w triadÄ™ o ukÅ‚adzie praca, miÅ‚ość, rodzina. Zmiana owego ukÅ‚adu wartoÅ›ci oznacza w moim przekonaniu przeniesienie na grunt Polski tendencji, przeciwko której wstÄ™pujÄ… rzecznicy komunitarianizmu, czyli ucieczkÄ™ przed zobowiÄ…zaniami i ograniczeniami oraz przejawianie skÅ‚onnoÅ›ci do zaspokajania swych indywidualnych pragnieÅ„ bez formalnych zobowiÄ…zaÅ„. Może to oznaczać tendencjÄ™ do ksztaÅ‚towania siÄ™ osobowoÅ›ci o orientacji egocentrycznej i hedonistycznej, skoncentrowanej na zaspokajaniu wÅ‚asnych potrzeb, nie uwzglÄ™dniajÄ…cej w horyzontach swego Å›wiata pojÄ™cia współdziaÅ‚ania i współpracy. Na korzyść tej hipotezy mogÄ… Å›wiadczyć wybory innych wartoÅ›ci. Model życia pojmowany jako sÅ‚użba dla innych nie jest popularny, sytuuje siÄ™ on w koÅ„cowej partii w hierarchii wyborów. Zaznacza siÄ™ także maÅ‚a chęć podejmowania dziaÅ‚aÅ„ na rzecz wspólnego dobra oraz ucieczka od peÅ‚nienia ról zwiÄ…zanych ze szeroko rozumianÄ… „sÅ‚użbÄ… spoÅ‚ecznÄ…” np. ról politycznych.
Ten obraz uzupełnia niechęć młodych ludzi do aktywnego uczestnictwa w zbiorowej aktywności, chociaż występuje aprobata dla różnych form zbiorowego działania. Można nawet mówić o stanie anomii społecznej w sferze wszelkiej działalności zbiorowej polegającej na odrzuceniu zinstytucjonalizowanych działań.
PodjÄ™cie owych konkretnych dziaÅ‚aÅ„ propagowanych przez Etzioniego wzmacniajÄ…cych rodzinÄ™ i community jest pilnÄ… potrzebÄ… współczesnej Polski. JesteÅ›my, bowiem w moim przekonaniu „spoÅ‚eczeÅ„stwem praw” bez odpowiedzialnoÅ›ci.
Teresa Sołdra-Gwiżdż
|